To znaczy - chyba siedziała, bo za ścianą papierosowego dymu o konsystencji betonu, o którą rozbił się Ryśko tuż po przekroczeniu progu, mogła sobie równie dobrze leżeć albo i wisieć. Istotne jest, że tam BYŁA, bo zza zawiesiny wydobył się jej zrzędliwy skrzekliwy zaprawiony pretensją jazgot: „Zamknij do cholery drzwi!!!! Się przeziębię się i dostanę choroby płuc!!! I co ?!?!? zapłacisz za leczenie!?! NIE!!!!"
Ryśko lewą.... to jest prawą ręką przetarł załzawione oczy. Wszystko się rozmywało, niewyraźne takie było. Powinienem jeść rutinoscorbin - pomyślał, coś widzę Krychę niewyraźnie.. zaraz... a może TO Kryśka go powinna jeść, moment - jak to było w tej telewizji? To gość jest zamazany... a więc wzrok siada jego żonie, a to właśnie ona każe mu jeść pigułki.... Dziwne. No ale w telewizji było kupę dziwnych, na pierwszy rzut, nomen omen oka, nielogicznych rzeczy. Np. jak akcja Pulp Fiction. Rysko lubił Pulp Fiction, ale o tym to już było w pierwszym odcinku. Hm.... ale przecież Pulp ma tylko jeden odcinek.. właśnie ... no to dobrze!!!! Było w pierwszym, bo jest jeden. Proste! Uśmiechnął się do siebie Ryśko i przekroczył próg.
„Siekierę można by tu zawiesić" - przyszło mu do głowy staropolańskie porzekadło. Te porzekadła zawsze sprawiały Ryśkowi problem. No nielogiczne, głupie były. W przeciwieństwie do telewizji i reklam. Rysiek takie tam na przykład kiedyś słyszał, ze ludzie są dla siebie jak wilgi. Bez sensu.. nie ???? jakie jest podobieństwo ptaka niebieskiego do człowieka.... nawet kolor nie ten. Zastanowiło go to z siekierą.... a gdyby tak zaeksperymentować.. zaraz zaraz... gdzieś tu przecież mył taki toporek. Tępawy i nieco toporny, ale zawsze to jakaś siekiera. Rysko wyciągnął ręce i w papierośnianej zadymie rozcapierzonymi dłońmi (obiema, żeby znów nie mieć komplikacji typu prawa<-> lewa) zaczął szukać. Znalazł - tuż za cebrzykiem. Ujął w dłonie, podniósł na wysokość popiersia i puścił. HA!!!!! Oczywiście przysłowie nie działało !!! co więcej - siekierka spadła i zamiast wydać zwyczajowe „bach" wydała dźwięk typu „COOO...!!!!" całkiem ludzki taki.
I zapadła cisza.
Nie będziemy się zagłębiać w tym miejscu w to co działo się przez najbliższą minutę w głowie Ryśka, bo Rysko jak Ryśko, nie zwykł był analizować ani przemyślliwać szczególnie. Wystarczy że doszedł do wniosku, że jego teoria z przed godziny - że niby jest amnezyjnym zabójcą właśnie znalazła potwierdzenie w rzeczywistości.
Zajmijmy się za to o wiele ciekawszą zawartością głowy Krychy.
Otóż, jak nietrudno się domyślić, siekiery nie mają zwyczaju wisieć sobie w powietrzu (prawdopodobnie od czasów niejakiego Isaaca Newtona, który coś tam kombinował z jabłonią, ścinał chyba siekierą, spadło mu jabłko, i napisał specjalną teorię grawitacyjną, dzięki której od tej pory siekiery położone samym sobie leżały.)
Siekiera tkwiła we łbie Krychy. Całe ostrze i połowa drewnianego trzonka. Najdziwniejsze było dla Ryska to, że Krycha w ogóle nie reagowała na takie haniebne naruszenie jej prywatności!! Nic!!! Ani słowa!!!!
„Hmmm... Rysko poskrobał się po głowie, zaniewierzony ..... „Nic nie mówi, nie pyszczy, może to nie ona ???? ale nie!! To była ... tak, teraz w dosłownym tego słowa znaczeniu BYŁA. Bo z medycznego punktu widzenia Krycha nie żyła.
Ryśkowi przemknęło pewne blade skojarzenie - podobieństwo człowieka do ptaka.... Taaaaa.. Niewątpliwie Krycha była martwa jak pieprzona papuga!
- „No i dobrze" mruknął Ryśko. Po pierwsze był, jak się dowiedział, killerem, a więc naturalnym zajęciem jest wyrównywanie, po drugie, nie lubił BABY, więc teraz będzie mógł nie lubić czegoś innego. A po trzecie ...... jej teraz też będzie dobrze u tych swoich kosmitów. Bo Krycha (za życia) wierzyła w kosmitów. Ryśkowi wpadła raz w ręce książeczka - coś jak biblia, którą babsko codziennie czytywało. A tam był opis stworzenia świata, nieco inny od tego jaki znał Ryśko.
A leciało to mniej więcej tak:
piątek, 18 maja 2012
Licznik odwiedzin: 655 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Dzień jak co dzień niby zwykły. ALe nie w oczach Ryśka
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: